Kisiłam dzieło…

Wiosna nie kojarzy się raczej z porą na kiszonki. A jednak ja kisiłam i to dłuuugo, właściwie to chyba przedłużyłam sobie sezon kiszonkowy 2019. No cóż zdarza się najlepszym.

Co tak kisiłam? Nie, bynajmniej nie ogórki.

Miałam kilka podejść z wychodzeniem do świata. Za każdym razem to już było „to” i za każdym razem rozmywało się gdzieś między kuchnią, sypialnią a salonem.

Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?

Bo tym razem zrobiłam w tle dużą pracę energetyczną. I robię ją nadal, każdego dnia. Konsekwentnie wstaję rano, kiedy wszyscy domownicy jeszcze śpią. Zaczynam od praktyki medytacyjnej, później piszę w zeszycie, układam się sama ze sobą na nowy dzień. Codziennie decyduję i wybieram jak chcę się czuć, czego doświadczyć. Nie pozostawiam niczego przypadkowemu biegowi zdarzeń.

Bo tym razem zidentyfikowałam i usunęłam ze swojego pola energetycznego kod, który do tej pory za każdym razem mnie blokował, a którego nie byłam świadoma. Pomogła rozmowa z mentorką. Właściwie to nawet nie zapowiadało się, że „coś” odkryję tego dnia, wdzwoniłam się na konferencję raczej nieprzygotowana. Wywołana do wypowiedzi zaczęłam coś kręcić i improwizować i „bam!”, dostałam łopatą między oczy. Sama bym na to nie wpadła, a przynajmniej nie tak szybko. Ale skoro już zostało mi pokazane, co jest do zrobienia, rozprawiłam się z tym raz dwa.

W ciągu kilku dni napisałam teksty na stronę i postawiłam ją sama. Ogłosiłam to w swoich społecznościach. Moje energetyczne zaproszenia zaczynają docierać do idealnych odbiorców, którzy zwracają się z pytaniami o współpracę. Dzieje się. Jest cudownie!

W tak zwanym „międzyczasie” biorę udział w szkoleniu „Sekrety kolażu i grafiki cyfrowej”, mam z tego mnóstwo frajdy. Dla zabawy, w ramach ćwiczeń zrobiłam sobie dyplom uznania, żeby uczcić zakończenie procesu kiszenia. Efekt końcowy możesz podziwiać na załączonym obrazku.

I uwaga! Zaproszenie, propozycja, oferta, wyzwanie (wybierz, co wolisz): wyślę spersonalizowany dyplom uznania za zasługi i osiągnięcia w dziedzinie kiszenia pierwszym 10 kobietom, które zdecydują się opisać swoje „kiszonki” -już zakończone i te, które dopiero dojrzewają i prześlą je na adres mailowy kwantowawiedzma@gmail.com lub opublikują je w grupie Kocioł Kwantowej Wiedźmy w terminie do  26.04.2020, do północy.

Czekam na Twoją historię!

Opublikowane przez Kwantowa Wiedźma

Uzdrawiam ludzkie dusze z blokad powstrzymujących je od realizowania ich prawdziwych pragnień. Pomagam kobietom spełniać marzenia -nie tylko o macierzyństwie. Jestem szamanką narodzin, doulą dusz, przeprowadzam je przez bramę życia i przez bramę śmierci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: